NEWS
Szok! Reaktor Maria wyłączony! Czy to koniec leczenia raka w Polsce? Sprawdź, co się dzieje

Wiadomości, które zmroziły krew w żyłach pacjentów onkologicznych! Reaktor Maria, jedyny w Polsce producent radioizotopów do medycyny nuklearnej, został wyłączony! Czy to oznacza, że nie będzie leków na raka, a diagnostyka zostanie przerwana? Co się dzieje i czy jest to powód do niepokoju. Ekspert wyjaśnia, co oznacza wyłączenie jedynego polskiego reaktora jądrowego.
Obawy pacjentów: czy reaktor Maria jest jedyną nadzieją na leczenie raka?
Prof. dr hab. n. med. Rafał Czepczyński, prezes-elekt Polskiego Towarzystwa Medycyny Nuklearnej, uspokaja w wywiadzie dla „Poradnika Zdrowie”: – Według moich informacji, to po prostu miesięczny postój zaplanowany w ramach przeglądów reaktora. Narodowe Centrum Badań Jądrowych jest przygotowane na ten postój i mamy zabezpieczone dostawy radiofarmaceutyków na cały okres, kiedy reaktor nie będzie pracował, więc na razie nie widzę zagrożenia.
Profesor dodaje, że reaktor Maria jest jednym z niewielu na świecie, który produkuje związki radioaktywne do celów terapeutycznych i diagnostycznych. W przypadku awarii lub planowanego przerwania jego funkcji, inne reaktory przejmują jego pracę. Niestety, jak pokazała sytuacja z października i listopada 2024 r., nie zawsze udaje się w pełni zastąpić jego pracę. W tym czasie dostawy molibdenu zostały zredukowane o prawie połowę, co utrudniło diagnostykę obrazową z wykorzystaniem technetu.
Medycyna nuklearna nie ogranicza się do onkologii. Gdzie jeszcze stosuje się radioizotopy?
Medycyna nuklearna nie dotyczy tylko onkologii! Radioizotopy są również stosowane w diagnostyce kardiologicznej, endokrynologii i innych dziedzinach medycyny. Prof. Czepczyński wyjaśnia, że w leczeniu onkologicznym stosuje się lutet-177, który przyłącza się do ognisk nowotworowych i powoduje ich zanik.
Diagnostyka nuklearna wykorzystuje technet-99m, który łączy się z różnymi nośnikami, umożliwiając badanie kości, serca, nerek i mózgu. Pozwala to na wykrycie m.in. ognisk niedokrwienia serca bez konieczności koronarografii.
Co dalej z reaktorem Maria? Czy grozi nam brak finansowania?
Reaktor Maria znajduje się w Otwocku-Świerku pod Warszawą i działa od 1974 roku. Roczny koszt jego eksploatacji wynosi 40 mln zł, a nie ma stałego finansowania. Czy to oznacza, że grozi nam jego zamknięcie?
Na chwilę obecną nie ma informacji, które wskazywałyby, że obecne zawieszenie pracy reaktora Maria jest spowodowane problemami finansowymi. Możemy założyć, że skoro przerwanie pracy reaktora było planowane, to na czas przestoju związanego z inspekcją nie jest wymagana licencja. Narodowe Centrum Badań Jądrowych dopełni wszelkich niezbędnych formalności, aby ponownie uzyskać licencję od PAA.