NEWS
Zmarła legenda muzyki. Wszyscy nucili jego piosenki

Smutne wieści dla fanów muzyki country i pop. Johnny Tillotson, ikona lat 60. i dwukrotny nominowany do nagrody Grammy, zmarł w wieku 86 lat. To koniec pewnej ery dla przeboju „Poetry in Motion”, który na zawsze zapisał się w historii muzyki…
Nancy Tillotson, żona artysty, podzieliła się nowiną o jego śmierci za pośrednictwem Facebooka. W poruszającym poście wyraziła swój żal i smutek, nazywając męża „rycerzem mojego serca”. Jej słowa malują obraz człowieka pełnego ciepła, humoru i klasy, który do końca był wdzięczny swoim fanom za możliwość spełnienia swoich marzeń.
Johnny Tillotson nie żyje: Wszyscy kiedyś nucili jego piosenki
Johnny Tillotson urodził się na Florydzie w 1939 roku. Od dzieciństwa wykazywał niezwykły talent muzyczny. Jego kariera nabrała rozpędu, gdy w wieku 19 lat podpisał kontrakt z wytwórnią Cadence Records. Zaledwie dwa lata później „Poetry in Motion” trafiło na listy przebojów, a Tillotson stał się idolem młodzieży.
Artysta był dwukrotnie nominowany do prestiżowej nagrody Grammy. Pierwsza nominacja dotyczyła utworu „It Keeps Right on A-Hurtin’”, zainspirowanego chorobą jego ojca, który później wykonywały takie gwiazdy jak Elvis Presley. Druga nominacja dotyczyła utworu „Heartaches by the Number”, cenionego za rock and rollowe brzmienie.
Według informacji podanych przez Nancy Tillotson, artysta zmarł z powodu powikłań związanych z chorobą Parkinsona. Jego odejście jest wielką stratą nie tylko dla jego najbliższych – żony, brata, syna, pasierbicy i wnuków – ale także dla całej społeczności muzycznej.