NEWS
Emeryt uderzył matkę, która wpuściła dzieci do samochodu. Straszny wypadek pod Warszawą

Dramatyczne sceny rozegrały się w piątek (4 kwietnia) po południu w Stanisławowie koło Mińska Mazowieckiego. 89-letni kierowca Opla uderzył w zaparkowaną Toyotę, obok której stała kobieta, wpuszczając swoich synów. Siła uderzenia była tak duża, że jeden z pojazdów przewrócił się, a kobieta została zmiażdżona między samochodem a znakiem drogowym. Została przetransportowana śmigłowcem do szpitala.
Straszny wypadek pod Warszawą: 89-letni mężczyzna zmiata matkę z drogi, gdy ta wsiada do samochodu
Do zdarzenia doszło około godziny 13:00 na ulicy Rynkowej w Stanisławowie, w powiecie mińskim. Z przyczyn wciąż nieustalonych 89-letni kierowca Opla uderzył w zaparkowaną Toyotę. Obok stała kobieta, pomagając swoim synom wsiąść do samochodu.
Siła zderzenia była tak duża, że Opel przewrócił się, a kobieta została zmiażdżona między samochodem a znakiem drogowym. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe, w tym Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Ranna kobieta została przetransportowana śmigłowcem do jednego z warszawskich szpitali w ciężkim stanie. Dwoje nastolatków, którzy już byli w Toyocie, nie odniosło obrażeń.
Wiemy, że 89-letni mężczyzna, jadący Oplem na ulicy Rynek w Stanisławowie, uderzył w zaparkowany na ulicy samochód. W samochodzie znajdowały się dzieci w wieku 15 i 16 lat. Kiedy matka tych chłopców wsiadała do samochodu, została potrącona przez Opla – pojazd uderzył zarówno w nią, jak i w samochód. Kobieta została przetransportowana do szpitala śmigłowcem LPR. Sprawca miał prawo jazdy. Został również zabrany do szpitala – potwierdziła w wywiadzie dla „Super Expressu” sierżant Paula Antolak z policji w Mińsku Mazowieckim.
Na miejscu zdarzenia pracowało pięć zastępów straży pożarnej. Policja prowadzi dochodzenie. Funkcjonariusze apelują do kierowców o omijanie miejsca zdarzenia i zachowanie szczególnej ostrożności.