NEWS
Motocyklista wjeżdża w radiowóz z pełną prędkością. Ujawniono przerażające fakty

Ogromna kolizja na warszawskim Bródnie. W piątek (4 kwietnia) po godzinie 23:00 motocyklista uderzył z dużą siłą w bok radiowozu. Siła uderzenia była tak duża, że radiowóz został poważnie uszkodzony, a motocyklista z obrażeniami trafił do szpitala.
Po godzinie 23.00 na skrzyżowaniu ulic Kondratowicza i Chodeckiej doszło do poważnego zderzenia motocykla marki Suzuki z oznakowanym radiowozem. Według wstępnych ustaleń policyjny fiat poruszał się z włączonymi światłami i syrenami ulicą Chodecką w kierunku Łojewskiej. Funkcjonariusze mieli być w trakcie pilnej interwencji.
Gdy radiowóz wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle – zgodnie z jego statusem pojazdu uprzywilejowanego – został uderzony przez nadjeżdżający z naprzeciwka motocykl. Siła zderzenia była ogromna. Motocykl został całkowicie rozbity, a radiowóz miał mocno wgniecione drzwi i lewą stronę pojazdu.
Kierowca motocykla został natychmiast przetransportowany do szpitala. Jego stan zdrowia nie został jeszcze oficjalnie potwierdzony, ale wiadomo, że był przytomny, gdy udzielano mu pomocy.
Jak poinformował „Super Express” sierżant Przemysław Furgała z Komendy Stołecznej Policji, policjanci prowadzący radiowóz byli trzeźwi. Jednak to, co ustalono na temat motocyklisty, budzi poważne wątpliwości co do jego odpowiedzialności.
– Wstępne ustalenia wskazują, że kierowca motocykla nie miał prawa jazdy. Okoliczności tego zdarzenia są badane – powiedział nam sierżant Furgała.
Policja i służby ratunkowe były na miejscu przez kilka godzin. Skrzyżowanie Kondratowicza i Chodecka było częściowo zamknięte dla ruchu, co spowodowało znaczne utrudnienia dla kierowców i pasażerów komunikacji miejskiej.